W chwili zawarcia związku
małżeńskiego, pomiędzy żoną i mężem automatycznie zachodzi wspólność
majątkowa (oczywiście jeśli wcześniej nie było mowy o intercyzie).
Niestety, spory odsetek małżeństw sie rozpada i bliższą nam osobą staje
się wówczas...adwokat. Warszawa, jako stolica i największe miasto Polski
to obszar, w którym baza adwokatów jest bardzo duża - warto więc wybrać
odpowiedniego, bowiem to on będzie reprezentował w sądzie nasze finanse
i interesy.
Wszystko, czego małżeństwo dorobi się od chwili trwania legalnego
związku jest wspólne - i nie ma tu znaczenia, które z małżonków
praktycznie zakupi dane dobro. Jeśli do rozwodu dochodzi w zgodzie,
unika się oczywiście stresujących i często wywołujących skrajne emocje
spotkań w sądzie. Gdy byli małżonkowie godzą się na umowę - mogą dzięki
temu również oszczędzić czas i pieniądze (chociażby opłaty sądowe).
Rozwiązanie jest teoretycznie proste - jeśli strony się dogadają -
spisują odpowiednie umowy u notariusza, gdy jednak nie potrafią dojść do
porozumienia - idą do sądu.
Ogólnie rzecz biorąc, majątek wspólny zostaje podzielony po
połowie. Często takie rozwiązanie pozostaje jednak krzywdzące dla żony
lub męża - dochodzi się wtedy, kto bardziej przyczynił się do powstania
majątku. Muszą istnieć ważne powody nierównego podziału, które w sądzie
trzeba udowodnić. Może to być chociażby zdrada, odejście współmałżonka
do innej osoby albo rażące uchylanie się od powiększania majątku
wspólnego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz